Jensen Interceptor wraca w zupełnie nowej odsłonie. Zaprezentowany przez Jensen International Automotive model GTX to funkcjonalny, torowy prototyp z doładowanym V8 6.8 o mocy około 973 KM. Samochód nie jest restomodem ani autem z homologacją drogową. Ma służyć jako ekstremalna baza rozwojowa dla przyszłych wersji Interceptor GTR oraz bardziej luksusowego Interceptora GT.
Najważniejsze informacje
- Status: torowy prototyp rozwojowy
- Silnik: doładowane V8 6.8 z kompresorem 2,65 litra
- Aktualna moc: około 973 KM
- Potencjał silnika: około 1217 KM i około 1490 Nm
- Skrzynia: 6 stopniowa sekwencyjna przekładnia transaxle
- Napęd: tylne koła
- Aerodynamika: około 350 kg docisku
- Plany: przyszłe drogowe wersje GTR i GT
Czym właściwie jest Jensen Interceptor GTX?
GTX jest całkowicie nowym samochodem zaprojektowanym od podstaw, a nie kolejnym restomodem klasycznego Interceptora. Jensen International Automotive od 2007 roku zajmuje się renowacją i głęboką modernizacją historycznych Jensenów, ale tym razem firma przygotowała własną konstrukcję z aluminiowym podwoziem i ręcznie formowanym aluminiowym nadwoziem.
Dotychczasowe restomody JIA kosztują około 300 tys. funtów, czyli około 1,51 mln zł po prostym przeliczeniu aktualnego kursu waluty. Nie należy jednak traktować tej kwoty jako ceny GTX. Producent nie opublikował cennika nowego prototypu ani przyszłych GTR i GT.
GTX nie został przygotowany pod konkretną klasę FIA i nie ma homologacji drogowej. Jego zadaniem jest intensywne testowanie podwozia, układu napędowego, chłodzenia i aerodynamiki w warunkach torowych.
Jak nowy Interceptor nawiązuje do klasyka?
Nowy samochód nie kopiuje Interceptora z lat 60. i 70., ale zachowuje kilka charakterystycznych motywów. Długa maska, cofnięta kabina i proporcje dużego grand tourera są najbardziej oczywistymi odniesieniami, ale projektanci wykorzystali również cztery elementy przedniego oświetlenia, ukośny boczny wlot powietrza oraz detal na tylnym słupku.
Top Gear zwraca uwagę, że współczesna sylwetka może przywodzić na myśl Forda Mustanga GTD. Jest to jednak porównanie stylistyczne redakcji, a nie deklaracja Jensena dotycząca inspiracji.
Historyczny Interceptor także korzystał z amerykańskich silników V8. W czasie produkcji stosowano między innymi jednostki 6.3 oraz później 7.2, dlatego zastosowanie dużego amerykańskiego V8 w nowym GTX jest jednocześnie technicznym i historycznym nawiązaniem do pierwowzoru.
Ile mocy ma Jensen Interceptor GTX?
Aktualna konfiguracja rozwija około 973 KM. Źródłem napędu jest V8 o pojemności 6,8 litra z kompresorem 2,65 litra. Jednostka ma korzenie w konstrukcji General Motors, ale została bardzo mocno przebudowana przez Late Model Engines w Houston.
Silnik otrzymał między innymi zmodyfikowane głowice, tytanowe zawory oraz kuty układ korbowy. Komorę przednio umieszczonej jednostki wyłożono również złotą folią pomagającą ograniczać przenikanie temperatury na sąsiednie elementy.
Według dostawcy silnika konstrukcja ma potencjał do około 1217 KM oraz około 1490 Nm. Te wartości nie dotyczą jednak aktualnego ustawienia pokazanego GTX. Obecny prototyp rozwija około 973 KM.
Jak przenoszona jest moc na tylne koła?
GTX ma napęd na tylną oś i 6 stopniową sekwencyjną skrzynię biegów umieszczoną z tyłu w układzie transaxle. Silnik znajduje się z przodu, ale został cofnięty w kierunku kabiny, a moment trafia do tylnej przekładni przez wał napędowy z włókna węglowego.
Kierowca może zmieniać biegi łopatkami przy kierownicy albo klasyczną dźwignią sekwencyjną. W przyszłych wersjach drogowych rozważana jest również skrzynia manualna, ale producent nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji.
Skąd bierze się około 350 kg docisku?
Za aerodynamikę odpowiada rozbudowany pakiet z włókna węglowego obejmujący przedni splitter, płaską podłogę, duży tylny dyfuzor oraz regulowane skrzydło. Według danych publikowanych przy premierze zestaw generuje około 350 kg docisku.
Producent nie podał jednak prędkości, przy której osiągana jest ta wartość, dlatego nie należy traktować 350 kg jako stałego docisku niezależnego od tempa jazdy.
Dlaczego Jensen zaczyna od torowego GTX?
Strategia Jensena jest odwrotna niż typowy proces rozwoju luksusowego grand tourera. Zamiast najpierw budować spokojniejszy model drogowy, firma zaczęła od ekstremalnego prototypu, który ma być poddany możliwie dużym obciążeniom.
GTX ma pozwolić dopracować chłodzenie, sztywność konstrukcji, zachowanie podwozia, aerodynamikę oraz układ napędowy w warunkach znacznie trudniejszych niż codzienna jazda drogowa. Dopiero po tym etapie producent chce przełożyć doświadczenia na auta z homologacją drogową.
Jak wygląda wnętrze Jensen Interceptor GTX?
Kabina nie ma nic wspólnego z klasycznym luksusowym grand tourerem. GTX został przygotowany do jazdy torowej i otrzymał kubełkowe fotele z włókna węglowego, 6 punktowe pasy, klatkę bezpieczeństwa zgodną ze standardami FIA oraz system gaśniczy.
Wyposażenie ograniczono do elementów potrzebnych podczas szybkiej jazdy i testów. Luksusowe materiały i komfortowe wyposażenie mają wrócić dopiero w przyszłych drogowych odmianach.
Co powstanie po GTX?
GTX ma być początkiem całej nowej rodziny Interceptorów. Jensen planuje później stworzyć co najmniej dwie wersje z homologacją drogową.
Interceptor GTR ma być bardziej sportowym i bezkompromisowym wariantem przeznaczonym na drogi publiczne. Interceptor GT ma natomiast mocniej nawiązywać do charakteru oryginalnego grand tourera, oferując bardziej komfortowe i luksusowe wnętrze.
Producent nie podał jeszcze finalnej specyfikacji, cen ani dokładnego terminu wprowadzenia tych wersji do produkcji. Rozważana jest również możliwość zastosowania klasycznej manualnej skrzyni biegów, jeśli zainteresowanie klientów będzie wystarczająco duże.
Warto wiedzieć
Jensen Interceptor GTX nie ma oficjalnego cennika ani harmonogramu seryjnej produkcji. Nie jest również samochodem przygotowanym do standardowej sprzedaży w Polsce. Na obecnym etapie należy traktować go jako funkcjonalny prototyp rozwojowy i demonstrator możliwości firmy przed rozpoczęciem prac nad wersjami GTR i GT.
Z czym będą rywalizować drogowe Jensen Interceptor GTR i GT?
Jensen celuje w segment bardzo mocnych luksusowych grand tourerów, a wśród punktów odniesienia pojawiają się Aston Martin Vanquish i Ferrari 12Cilindri. Na obecnym etapie nie da się jednak uczciwie porównywać tych modeli pod względem osiągów czy ceny, ponieważ GTX pozostaje autem torowym, a parametry drogowych GTR i GT nie są jeszcze znane.
Dobrym przykładem tego, jak daleko można dziś rozwinąć klasyczną formułę przedniosilnikowego GT, jest również Brabus Bodo na bazie Aston Martina Vanquish o mocy 1000 KM.
W podobnym segmencie ekstremalnych przedniosilnikowych samochodów znajduje się także Aston Martin Valen z V12 i mocą 850 KM.
Werdykt 4rings.pl
Powrót Interceptora jest ciekawszy właśnie dlatego, że Jensen nie próbuje po prostu odtworzyć samochodu sprzed pół wieku. GTX to całkowicie nowa konstrukcja z około 973 KM, aluminiowym podwoziem, nowoczesną aerodynamiką i bardzo mocno przebudowanym amerykańskim V8. Najważniejsze będzie jednak to, co wydarzy się później. Jeżeli doświadczenia z torowego prototypu faktycznie przełożą się na drogowe GTR i GT, Interceptor może wrócić nie jako nostalgiczna ciekawostka, lecz jako realny, bardzo niszowy konkurent dla współczesnych luksusowych grand tourerów.
Więcej podobnych premier znajdziesz w naszym dziale premiery samochodów.
