Od poniedziałku zmienią się ceny paliw. Najmocniej może podrożeć diesel, który na wielu stacjach ponownie zbliża się do granicy 7 zł za litr. Sprawdziliśmy, czy warto pojechać pod dystrybutor jeszcze dzisiaj.
Koniec kwietnia przynosi korekty w cennikach hurtowych, co błyskawicznie przełoży się na ofertę dla kierowców. Stabilizacja cen, do której przywykliśmy w ostatnich tygodniach, właśnie wygasa. Choć zmiany nie są drastyczne, czas ich wprowadzenia – tuż przed długim weekendem majowym – sprawia, że odczuje je tysiące Polaków planujących wyjazdy.
Prognozowane ceny od 27 kwietnia
Według aktualnych danych rynkowych i analiz e-petrol.pl, średnie stawki na stacjach w nadchodzącym tygodniu ukształtują się następująco:
- Olej napędowy (ON): 7,04 – 7,23 zł/l
- Benzyna Pb95: 6,18 – 6,34 zł/l
- Autogaz (LPG): 3,71 – 3,81 zł/l
Z analiz wynika, że trend spadkowy został definitywnie zatrzymany. Diesel, który przez moment dawał nadzieję na tańszą eksploatację, znów staje się paliwem wyraźnie droższym od benzyny, co jest kluczową informacją dla posiadaczy popularnych SUV-ów z silnikami wysokoprężnymi.
Co to oznacza dla kierowców?
Dla przeciętnego kierowcy, który planuje wyjazd na majówkę, różnica przy pełnym baku wyniesie od 12 do 20 złotych. W skali jednego tankowania to koszt kawy na stacji, jednak w przypadku rodzinnych wyjazdów obejmujących kilka tysięcy kilometrów, koszty paliwa stają się dominującą pozycją w budżecie.
Warto zauważyć, że poniedziałkowe zmiany to nie tylko kwestia giełdy, ale też polityki operatorów stacji. Przed dużymi falami wyjazdów marże detaliczne mają tendencję do usztywniania się. Dlatego jeśli masz niemal pusty bak, wizyta na stacji jeszcze w niedzielę może zaoszczędzić Ci nie tylko pieniądze, ale i czasu spędzonego w kolejkach, które tradycyjnie tworzą się przed samym długim weekendem.

Najważniejsza rzecz, o której mało się mówi
Kluczowym terminem, o którym warto pamiętać w 2026 roku, jest „paliwo letnie”. Od połowy kwietnia stacje przechodzą na mieszanki o innej prężności par, co jest procesem logistycznie kosztownym. Część obecnych podwyżek wynika właśnie z wymiany zapasów w zbiornikach.
Dla osób szukających realnych oszczędności, ważniejszą informacją niż sam ruch cen o kilka groszy, jest oferta programów lojalnościowych. W 2026 roku rabaty rzędu 30-40 groszy na litrze stały się rynkowym standardem, który pozwala niemal całkowicie zniwelować nadchodzącą podwyżkę. Warto sprawdzić aktywność swoich aplikacji przed podejściem do kasy.
Co dzieje się na rynku
Rynek motoryzacyjny w Polsce reaguje na ceny paliw szybciej niż kiedykolwiek. Przy obecnych stawkach za olej napędowy przekraczających 7 złotych, koszt przejechania 100 km staje się głównym argumentem przy wyborze auta.
Widać to wyraźnie w rankingach sprzedaży – kierowcy coraz częściej rezygnują z klasycznych diesli na rzecz hybryd, które w cyklu miejskim pozwalają drastycznie obniżyć wydatki na paliwo. Nawet w segmencie używanych aut premium, wydajność silnika spalinowego zaczyna wygrywać z czystą mocą, co jest trwałym trendem na rok 2026.
MINI FAQ
Czy warto zatankować jeszcze dzisiaj?
Tak, jeśli masz możliwość, zrób to przed poniedziałkowym porankiem, kiedy większość sieci wprowadzi nowe marże przedmajówkowe.
Dlaczego benzyna jest tańsza od diesla?
Wynika to z aktualnej sytuacji rafinerii w Europie i zwiększonego popytu na frakcje średnie, z których produkowany jest olej napędowy.
Jak oszczędzić na tankowaniu przed majówką?
Skorzystaj z aplikacji lojalnościowych i unikaj tankowania na stacjach przy autostradach – tam ceny mogą być wyższe nawet o 40-50 groszy na litrze.
Werdykt: Majówka bez cenowego szoku? Tarcza to tylko połowa sukcesu
Przedłużenie tarczy paliwowej to najlepszy możliwy prezent dla kierowców planujących majówkowe wyjazdy. Decyzja ta daje realną chwilę wytchnienia i pozwala uniknąć gwałtownych wzrostów na pylonach dokładnie wtedy, gdy ruch na drogach jest największy. Chociaż ulgi podatkowe stanowią solidny bufor bezpieczeństwa dla Twojego portfela, warto zachować chłodną głowę przy planowaniu budżetu na trasę.
Pamiętajmy, że ostateczny rachunek, jaki zobaczysz na stacji, tankując swojego SUV-a czy dynamicznego warm sedana, zależy nie tylko od krajowych regulacji, ale przede wszystkim od nieprzewidywalnej sytuacji na światowych giełdach ropy. Tarcza paliwowa skutecznie łagodzi skutki rynkowych zawirowań, jednak globalny rynek surowców pozostaje zmienny i nie uznaje długich weekendów. To dobra wiadomość na start, ale kluczem do spokoju w trasie pozostaje bieżące monitorowanie sytuacji.
