Strona głównaChińskie markiHongqi rusza z produkcją w Hiszpanii. Luksus z Chin ominie unijne cła

Hongqi rusza z produkcją w Hiszpanii. Luksus z Chin ominie unijne cła

Hongqi, marka uznawana za chiński odpowiednik Rolls-Royce’a, oficjalnie rozpoczyna ekspansję w Europie z metką „Made in Spain”. Produkcja w Barcelonie to strategiczny majstersztyk, który pozwoli chińskiemu gigantowi uniknąć wysokich ceł i rzucić bezpośrednie wyzwanie BMW, Mercedesowi i Audi.

Przód luksusowego sedana Hongqi H5 z dużą chromowaną atrapą chłodnicy na wystawie motoryzacyjnej.
Hongqi H5 to elegancja w czystej formie. Imponujący grill to znak rozpoznawczy nowej linii modelowej marki. Foto: Magdalena Hajduk

Chiński koncern FAW Group, właściciel marki Hongqi, sfinalizował umowę z hiszpańskim EV Motors na produkcję luksusowych modeli w dawnej fabryce Nissana w Barcelonie. To nie jest tylko kolejny debiut nowej marki – to frontalny atak na europejski segment premium, wsparty potężnym zapleczem technologicznym i sprytną strategią omijania barier celnych narzuconych przez Komisję Europejską na samochody elektryczne z Chin.

Made in Spain to bilet do europejskich portfeli

Pierwsze egzemplarze modeli Hongqi EH7 (luksusowy sedan) oraz EHS7 (potężny SUV) zjadą z hiszpańskich linii montażowych już niebawem. Najważniejszą wiadomością dla rynku jest fakt, że dzięki montażowi w Barcelonie, samochody te będą traktowane jako produkty europejskie.

W praktyce oznacza to uniknięcie dodatkowych ceł, które mogą sięgać nawet kilkudziesięciu procent. To daje Hongqi ogromną przewagę cenową nad konkurencją importowaną bezpośrednio z Azji, przy jednoczesnym zachowaniu parametrów, które mogą onieśmielić niemieckie marki. Flagowe modele korzystają z architektury 800V, oferują moc systemową przekraczającą 600 KM oraz zasięgi przekraczające 600-700 km (zależnie od wersji).

Premiera wersji poliftowej HONGQI NEW HS5

Wyzwanie rzucone BMW i Audi

Dla kierowcy w Polsce i Europie Hongqi to wciąż egzotyka, ale liczby nie kłamią. Model EHS7 dysponuje napędem na obie osie i przyspieszeniem, które stawia go w jednym rzędzie z najmocniejszymi wersjami Audi Q8 e-tron czy BMW iX. Jednak to nie tylko osiągi mają przyciągać klientów.

Wnętrza Hongqi słyną z przepychu – ekrany OLED, najwyższej jakości skóra i systemy wspomagania jazdy, które w Chinach są standardem, w Europie często wymagają słonych dopłat. Haczykiem pozostaje jednak budowa zaufania do marki. O ile technologia 800V pozwala na ekstremalnie szybkie ładowanie (doładowanie 10-80% w mniej niż 20 minut), o tyle kluczowe dla sukcesu w segmencie premium będą: stabilna sieć serwisowa oraz wartość rezydualna, która w przypadku nowych marek z Chin jest wielką niewiadomą.

Prezentacja SUV-a Hongqi HS5 na targach motoryzacyjnych z modelką w czerwonej sukni
Nowy Hongqi HS5 w pełnej okazałości. Model ten ma stać się jednym z filarów sprzedaży marki w segmencie luksusowych SUV-ów. Foto: Magdalena Hajduk

Europejski bastion w Barcelonie

Produkcja w Hiszpanii to także ruch polityczny. Partnerstwo z EV Motors i wykorzystanie infrastruktury po Nissanie tworzy miejsca pracy w Europie, co łagodzi wizerunek chińskiej ekspansji. To strategia „konia trojańskiego” – wejście do wnętrza twierdzy i walka na zasadach konkurencji.

Głównym rywalem dla Hongqi EHS7 będzie BMW iX. Niemiecki SUV ma ugruntowaną pozycję, ale Hongqi zamierza powalczyć nie tylko specyfikacją, lecz także „aurą Rolls-Royce’a” – za design marki odpowiada bowiem Giles Taylor, były stylista brytyjskiej legendy luksusu. Pytanie brzmi, czy europejski klient premium jest gotowy przesiąść się do auta z Chin, nawet jeśli na tabliczce znamionowej widnieje napis „Barcelona”.

Tył elektrycznego SUV-a Hongqi E-HS5 w kolorze miętowym z nowoczesnym pasem świetlnym LED.
Elektryczny Hongqi E-HS5 przyciąga wzrok nie tylko futurystycznym kolorem, ale i charakterystycznym projektem tylnych świateł. Foto: materiały prasowe producenta.

Czy „chiński Rolls-Royce” ma szansę w Europie?

Debiut Hongqi z metką „Made in Spain” to nie tylko kolejny rynkowy news, ale strategiczne trzęsienie ziemi. Przeniesienie produkcji do Barcelony to ruch, który definitywnie ucina dyskusję o zabójczych cłach i pozwala marce grać z europejskimi liderami na ich własnym boisku. Modele EH7 i EHS7 wchodzą do gry z argumentami, których nie da się zignorować: technologią 800V, mocą przekraczającą 600 KM i designem, który rzuca wyzwanie konserwatywnemu stylowi niemieckiej „Wielkiej Trójki”.

Dla polskiego kierowcy kluczowe nie będą jednak same osiągi, a wiarygodność. Hongqi musi udowodnić, że za luksusowym wykończeniem i stoi rzetelna obsługa serwisowa oraz przewidywalna wartość przy odsprzedaży. W segmencie premium zaufanie buduje się latami, ale przy tak agresywnej strategii cenowej i logistycznej, Hongqi może skrócić tę drogę do minimum.

Front modelu Hongqi H6 w kolorze turkusowym z agresywnym wlotem powietrza i logo marki na masce.
Hongqi H6 stawia na bardziej sportowy wizerunek, łącząc odważną kolorystykę z dbałością o detale premium. Foto: Magdalena Hajduk

Opinia redakcji 4rings.pl

  • Dla kogo: Dla osób szukających luksusu bez kompromisów, które chcą wyróżnić się na drodze i nie boją się technologicznego przesunięcia środka ciężkości w stronę Azji.
  • Największy atut: Ominięcie ceł dzięki produkcji w Hiszpanii, co przełoży się na bezkonkurencyjny stosunek mocy i luksusu do ceny.
  • Główna obawa: Brak ugruntowanej pozycji rynkowej w Europie, co w pierwszych latach może skutkować wyższą utratą wartości niż u rywali z Ingolstadt czy Monachium.

Co dalej? Pierwsze egzemplarze z hiszpańskich linii produkcyjnych wyjadą na drogi w 2026 roku. Dopiero wtedy dowiemy się, czy europejski klient premium jest gotowy na „Jamesa Bonda z Chin”. Jedno jest pewne – w salonach BMW i Audi od dziś będzie się mówiło o Barcelonie znacznie częściej.

FAQ – co musisz wiedzieć?

Co to za marka Hongqi?

To najstarsza i najbardziej luksusowa marka koncernu FAW, tradycyjnie kojarzona z limuzynami dla najwyższych urzędników państwowych w Chinach.

Dlaczego produkcja w Hiszpanii jest ważna?

To kluczowy ruch strategiczny. Lokalna produkcja pozwala:
ominąć cła na auta z Chin,
skrócić czas dostaw,
szybciej reagować na europejski rynek.
Dla klienta oznacza to potencjalnie niższe ceny i lepszą dostępność modeli.

Jakie auta Hongqi trafią do Europy?

Plan zakłada wprowadzenie ponad 15 modeli elektrycznych i hybrydowych do 2028 roku. Marka chce być obecna na wielu rynkach, w tym w Polsce.

Czy Hongqi to marka premium?

Tak — w Chinach to producent luksusowych aut, historycznie związany z władzami państwowymi. Dziś celuje w konkurencję dla marek takich jak BMW, Mercedes czy Audi, oferując bogate wyposażenie i agresywną politykę cenową.

Czy warto zainteresować się Hongqi już teraz?

Hongqi może stać się realną alternatywą dla europejskich producentów — szczególnie pod względem ceny do wyposażenia.

Copyright © 4rings.pl – Jeśli chcesz wykorzystać ten materiał gdzieś indziej, pamiętaj o podaniu źródła (link do artykułu). Brak takiej informacji będzie uznany za naruszenie praw autorskich i własności intelektualnej.

Musisz przeczytać

Bugatti W16 Mistral Le Retour du Jeune Prince jako jednorazowy roadster Sur Mesure

Bugatti W16 Mistral Le Retour du Jeune Prince. Roadster dla jednego...

Bugatti W16 Mistral „Le Retour du Jeune Prince” to jednorazowa konfiguracja roadstera przygotowana w programie Sur Mesure dla konkretnego kolekcjonera. To nie jest nowa...