4rings.pl
BYD

Denza BAO 5 debiutuje w Europie. Chińska terenówka celuje w Defendera i Land Cruisera

Denza BAO 5 jako chińska terenówka PHEV na ramie w Europie
Denza BAO 5 wjeżdża do Europy jako terenówka premium na ramie z napędem plug-in hybrid. Foto: materiały prasowe Denza.

Denza BAO 5 pokazuje, że chińskie marki nie chcą już walczyć wyłącznie w crossoverach i miejskich elektrykach. Marka należąca do grupy BYD zaprezentowała na Goodwood Festival of Speed europejską wersję terenówki premium z ramą, napędem PHEV, mocą 544 KM, momentem 760 Nm i zasięgiem elektrycznym do 90 km. Na papierze to bardzo ciekawy rywal dla Defendera i Land Cruisera, ale bez polskiej ceny i realnych testów w Europie trzeba jeszcze zachować chłodną głowę.

Najważniejsze informacje

  • Denza BAO 5 debiutuje w Europie jako terenówka premium należąca do grupy BYD, pokazana na Goodwood Festival of Speed.
  • Auto ma konstrukcję na ramie, architekturę DM-O i napęd PHEV z silnikiem 1.5 turbo oraz dwoma silnikami elektrycznymi.
  • Moc systemowa wynosi 544 KM, a maksymalny moment obrotowy to 760 Nm.
  • Akumulator Blade Battery ma 31,8 kWh i pozwala przejechać do 90 km w trybie elektrycznym.
  • Wersja Ultimate dostaje zawieszenie DiSus-P, które pozwala zmieniać prześwit w zakresie 140 mm i uzyskać maksymalnie 310 mm.

Co właściwie pokazuje Denza?

Denza BAO 5 to europejski debiut terenówki premium, która ma połączyć klasyczną konstrukcję off-road z mocnym napędem plug-in.

To ważne, bo nie mówimy o kolejnym SUV-ie udającym auto terenowe. BAO 5 ma ramę, terenową architekturę DM-O, blokady mechanizmów różnicowych i napęd przygotowany z myślą o trudniejszych warunkach. Denza i BYD pokazały model na Goodwood Festival of Speed, razem z siostrzaną Denzą Z, elektrycznym supersamochodem z 1604 KM. Dla chińskich marek to mocny sygnał: ekspansja w Europie nie kończy się na miejskich crossoverach, elektrycznych sedanach i rodzinnych SUV-ach.

Denza należy dziś do grupy BYD, więc za projektem stoi producent z ogromnym zapleczem technologicznym i bateryjnym. To daje BAO 5 inną pozycję startową niż wielu wcześniejszym chińskim markom próbującym wejść do Europy. Więcej tekstów o producentach z Chin znajdziesz w naszym dziale Chińskie marki.

Przód Denza BAO 5 z masywnym zderzakiem i reflektorami LED
Przód Denzy BAO 5 podkreśla terenowy charakter auta i kanciastą stylistykę nadwozia. Foto: materiały prasowe Denza.

Dlaczego konstrukcja na ramie ma tu znaczenie?

Rama oznacza, że Denza BAO 5 jest projektowana bliżej prawdziwych terenówek niż typowych SUV-ów premium.

W segmencie dużych aut rekreacyjnych łatwo dziś sprzedać terenowy wygląd: kanciaste nadwozie, duże koła, czarne nakładki i wysoki przód. Problem zaczyna się wtedy, gdy auto ma realnie poradzić sobie poza asfaltem. BAO 5 idzie inną drogą, bo bazuje na ramie i architekturze DM-O, czyli Dual Mode Off-road, z elektronicznymi blokadami mechanizmów różnicowych obu osi i centralnym systemem rozdziału momentu obrotowego, który według Denzy działa nawet 30 razy szybciej niż klasyczny mechaniczny mechanizm różnicowy.

Układ napędowy tworzy benzynowy silnik 1.5 turbo o mocy 150 KM i momencie 240 Nm oraz dwa silniki elektryczne — 272 KM z przodu i 388 KM z tyłu. Łącznie system rozwija 544 KM i 760 Nm. To bardzo dużo jak na terenówkę, ale nie chodzi wyłącznie o przyspieszenie. Silniki elektryczne pozwalają precyzyjniej podawać moment na koła, co w terenie może mieć większe znaczenie niż sama liczba koni mechanicznych.

Konsola Denza BAO 5 z ekranem, przełącznikami trybów jazdy i sterowaniem napędem
Konsola Denzy BAO 5 pokazuje fizyczne przełączniki trybów jazdy, sterowanie napędem i duży ekran centralny. Foto: materiały prasowe Denza.

Denza BAO 5 – najważniejsze dane

Parametr Dane
Typ auta terenówka premium na ramie
Architektura DM-O, Dual Mode Off-road
Napęd PHEV: 1.5 turbo (150 KM) + silnik elektryczny przedni (272 KM) i tylny (388 KM)
Moc systemowa 544 KM
Moment obrotowy 760 Nm
0–100 km/h 4,8 s w Elegance, 5,0 s w Ultimate
Prędkość maksymalna 180 km/h
Akumulator Blade Battery, 31,8 kWh
Zasięg EV do 90 km
Zasięg łączny około 864 km
Ładowanie AC 11 kW, DC do 100 kW, 30–80 proc. w 16 min
Prześwit do 310 mm w wersji Ultimate z DiSus-P

Jak szybka jest Denza BAO 5?

Denza BAO 5 przyspiesza jak mocny SUV premium, mimo że jest terenówką na ramie.

Wersja Elegance ma osiągać 100 km/h w 4,8 s, a odmiana Ultimate w 5,0 s. Prędkość maksymalna wynosi 180 km/h i jest ograniczona elektronicznie. Te wartości nie robią z BAO 5 auta sportowego, ale pokazują, że mocny układ PHEV nie jest tu wyłącznie dodatkiem do katalogu.

Dla codziennego użytkowania ważniejszy może być jednak akumulator. Blade Battery o pojemności 31,8 kWh ma pozwalać na przejechanie do 90 km w trybie elektrycznym. W praktyce może to oznaczać, że duża terenówka przez większość lokalnych tras będzie jeździć bez uruchamiania silnika spalinowego. Łączny zasięg około 864 km daje natomiast margines na dłuższe wyjazdy.

Ładowanie AC ma moc 11 kW, a szybkie ładowanie DC dochodzi do 100 kW. Uzupełnienie energii od 30 do 80 proc. ma trwać około 16 minut. Więcej materiałów o samochodach plug-in znajdziesz w naszym dziale Hybrydy plug-in.

Denza BAO 5 w żółtym lakierze jako terenówka premium PHEV
Denza BAO 5 łączy pudełkowatą sylwetkę terenówki z napędem plug-in hybrid i mocą 544 KM. Foto: materiały prasowe Denza.

Co daje zawieszenie DiSus-P?

DiSus-P w wersji Ultimate ma poprawiać zarówno komfort, jak i możliwości jazdy poza asfaltem.

To hydrauliczny system kontroli nadwozia, który pozwala regulować prześwit w zakresie 140 mm. W najwyższym ustawieniu Denza BAO 5 ma osiągać 310 mm prześwitu. To już wartość, która brzmi poważnie nawet na tle klasycznych terenówek. Obie wersje — Elegance i Ultimate — otrzymują zawieszenie z podwójnymi wahaczami przy obu osiach, a Ultimate dodatkowo aktywny system DiSus-P.

Do tego dochodzą blokady mechanizmów różnicowych i terenowy charakter całej konstrukcji. Na papierze wygląda to znacznie bardziej ambitnie niż w przypadku wielu SUV-ów premium, które mają terenowy styl, ale technicznie pozostają autami nastawionymi głównie na asfalt. BAO 5 chce być luksusowy, cyfrowy i zdolny do jazdy poza drogą jednocześnie.

Liczby bez marketingu

544 KM, 760 Nm, 90 km jazdy elektrycznej i do 310 mm prześwitu tworzą bardzo mocny zestaw na papierze. Największą niewiadomą nie są jednak same dane, tylko to, jak napęd PHEV, masa, zawieszenie DiSus-P i elektronika sprawdzą się w europejskich warunkach: zimą, na autostradzie, z obciążeniem i poza asfaltem.

Czy Denza BAO 5 może zagrozić Defenderowi i Land Cruiserowi?

Może być dla nich bardzo ciekawą alternatywą, ale jeszcze za wcześnie, żeby mówić o realnym „pokonaniu” legend segmentu.

Land Rover Defender i Toyota Land Cruiser mają coś, czego Denza nie kupi samymi danymi technicznymi: wieloletnią reputację, historię pracy w trudnych warunkach i zaufanie klientów, którzy wybierają samochód nie tylko na weekend, ale także do wypraw, pracy i holowania. BAO 5 dopiero musi udowodnić, że potrafi grać w tej lidze poza folderem prasowym.

Z drugiej strony nie da się zignorować tego, co oferuje Denza. Rama, 544 KM, 760 Nm, szybkie ładowanie, jazda elektryczna na krótkich trasach i bogate wyposażenie tworzą zestaw, którego klasyczni rywale nie kopiują jeden do jednego. Jeśli cena w Europie będzie dobrze ustawiona, BAO 5 może trafić do klientów, którzy chcą terenówki premium, ale niekoniecznie kolejnego oczywistego wyboru.

Tył Denza BAO 5 z kołem zapasowym na klapie i terenową sylwetką
Tył Denzy BAO 5 z kołem zapasowym na klapie podkreśla klasyczny terenowy charakter auta. Foto: materiały prasowe Denza.

Na co uważać

Na razie nie ma oficjalnego polskiego cennika Denzy BAO 5. Nie ma też lokalnych testów, które pokazałyby zachowanie auta na polskich drogach, zimą, z obciążeniem i w realnym terenie. Dlatego porównania z Defenderem i Land Cruiserem mają dziś sens jako punkt odniesienia technicznego, a nie jako werdykt, że chiński model już wygrał z ikonami off-roadu.

Jak wygląda wnętrze i praktyczność BAO 5?

Wnętrze Denzy BAO 5 ma łączyć terenowy charakter z cyfrowym, luksusowym wyposażeniem.

Na liście wyposażenia pojawia się ekran centralny o przekątnej 15,6 cala, cyfrowe zegary 12,3 cala, ekran dla pasażera, Google Built-in oraz system audio Devialet z nawet 18 głośnikami. Producent przewidział też elektrycznie regulowane fotele z funkcją masażu oraz komplet systemów wspomagających kierowcę. To pokazuje, że Denza nie chce walczyć wyłącznie napędem, ale też komfortem i technologią w kabinie.

Wnętrze Denza BAO 5 z cyfrowym kokpitem i ekranami
Wnętrze Denzy BAO 5 łączy cyfrowy kokpit, duży ekran centralny i terenową architekturę kabiny. Foto: materiały prasowe Denza.

Praktyczna strona też wygląda rozsądnie. Bagażnik ma pojemność od 475 do 1069 l, rozstaw osi wynosi 2800 mm, a długość nadwozia — zależnie od wersji — mieści się w zakresie 4888–4921 mm. To duże auto, które ma być użyteczne na co dzień, a nie tylko wyglądać efektownie na zdjęciach z bezdroży. BAO 5 trafi na rynek w dwóch wersjach: Elegance i Ultimate.

Drugi rząd siedzeń w Denza BAO 5 z przestronną kabiną pasażerską
Drugi rząd siedzeń w Denzy BAO 5 pokazuje praktyczny, rodzinno-wyprawowy charakter dużej terenówki. Foto: materiały prasowe Denza.

Co to oznacza dla polskiego kierowcy?

Dla polskiego kierowcy Denza BAO 5 jest przede wszystkim zapowiedzią mocniejszego wejścia chińskich marek w segment aut droższych, większych i bardziej wyspecjalizowanych.

To nie będzie samochód dla każdego. Jeśli ktoś szuka taniego SUV-a do miasta, BAO 5 kompletnie nie jest tym kierunkiem. Jeśli jednak mówimy o przedsiębiorcy, właścicielu gospodarstwa, osobie holującej przyczepy, podróżniku albo kliencie szukającym luksusowej terenówki innej niż Defender i Land Cruiser, Denza zaczyna robić się ciekawa.

Największym znakiem zapytania pozostaje cena. Bez polskiego cennika trudno powiedzieć, czy BAO 5 będzie atrakcyjną alternatywą, czy raczej drogą ciekawostką technologiczną. Pierwsze zamówienia na europejskim rynku Denza planuje otworzyć latem, a dostawy do klientów mają się zacząć w czwartym kwartale 2026 roku. Dane techniczne są mocne, ale w tym segmencie równie ważne będą serwis, gwarancja, dostępność części, odporność napędu i realna trwałość po kilku latach używania.

Werdykt 4rings.pl

Denza BAO 5 wygląda jak jeden z najciekawszych chińskich debiutów w Europie, bo nie próbuje być kolejnym miejskim SUV-em z dużym ekranem. Rama, napęd PHEV, 544 KM, 90 km jazdy na prądzie i zawieszenie DiSus-P tworzą zestaw, który może zainteresować nawet klientów patrzących na Defendera albo Land Cruisera.

Na razie to jednak mocna obietnica, a nie sprawdzony europejski pewniak. O sile BAO 5 zdecydują polska cena, sieć serwisowa i pierwsze testy w warunkach, w których klasyczne terenówki przez lata budowały swoją reputację.

Podziel się

Czytaj więcej

Xiaomi SkyNomad, duży inteligentny SUV EREV z modułowym wnętrzem
Chińskie marki

Xiaomi przedstawia SkyNomad. Inteligentnego SUV-a z kuszącym modułowym wnętrzem

BYD Shark 6 jako hybrydowy pickup plug-in w Europie
Chińskie marki

BYD Shark 6 wjeżdża do Europy. Hybrydowy pickup ma 436 KM i zasięg EV do 90 km

MG 07 w kolorze fiolet Morello, nowy chiński fastback gotowy na debiut
Chińskie marki

MG 07 gotowe na debiut. 840 km zasięgu, 800 V i wnętrze, które łamie schemat

Leapmotor B03X od 94 900 zł. Chiński crossover rusza z zamówieniami w Europie Leapmotor rozpoczął przyjmowanie zamówień na model B03X w Europie, a promocyjna cena katalogowa brutto w Polsce startuje od 94 900 zł. To miejski crossover elektryczny z dwiema bateriami do wyboru, zasięgiem do 382 km WLTP i zapleczem sprzedażowym rozwijanym razem ze Stellantis. Najważniejsze informacje Leapmotor B03X rusza z zamówieniami w Europie — model pojawia się w ofercie na wybranych rynkach, a polska strona modelu zapowiada go na IV kwartał 2026 roku. Cena w Polsce zaczyna się od 94 900 zł brutto — to promocyjna rekomendowana cena katalogowa z VAT. Do wyboru są dwie baterie LFP — 39,8 kWh z zasięgiem do 292 km WLTP oraz 53,0 kWh z zasięgiem do 382 km WLTP. Leapmotor B03X to kolejny dowód na to, że chińskie marki chcą wejść w Europie w najczulszy punkt rynku: cenę, wyposażenie i codzienną użyteczność. W tym przypadku mówimy o elektrycznym crossoverze do miasta, który ma być większy i bardziej praktyczny niż typowe najtańsze auta na prąd, ale nadal utrzymać cenę poniżej psychologicznej granicy 100 tys. zł. Oficjalny komunikat Stellantis mówi o rozpoczęciu przyjmowania zamówień w Europie, a dla Polski podaje promocyjną cenę od 94 900 zł brutto. Jednocześnie polska strona modelu informuje, że B03X nadjedzie w IV kwartale 2026 roku. To ważne rozróżnienie: dziś mówimy o otwarciu zamówień i zapowiedzi oferty, a nie o aucie, które można od ręki odebrać z każdego salonu. Leapmotor B03X ma 4270 mm długości i celuje w segment miejskich crossoverów elektrycznych. Foto: materiały prasowe Leapmotor. Czym jest Leapmotor B03X? Leapmotor B03X to elektryczny miejski crossover zaprojektowany z myślą o codziennym użytkowaniu, a nie pokazowy model zbudowany wyłącznie pod efektowną specyfikację. Auto ma 4270 mm długości, 1810 mm szerokości i 1635 mm wysokości, a rozstaw osi wynosi 2605 mm. To oznacza, że B03X nie jest mikrosamochodem w stylu miejskiego pudełka na zakupy, tylko autem z pogranicza segmentu B i kompaktowych crossoverów. Dla polskiego kierowcy ma to znaczenie, bo przy cenie poniżej 100 tys. zł wiele nowych samochodów elektrycznych nadal wymaga pogodzenia się z małym nadwoziem, skromnym zasięgiem albo ubogą wersją bazową. Leapmotor B03X mierzy 4270 mm długości i ma rozstaw osi 2605 mm. Foto: materiały prasowe Leapmotor. Leapmotor podkreśla praktyczne wnętrze, płaską podłogę przestrzeni pasażersko-bagażowej i minimalistyczny kokpit. Model korzysta z systemu Leap OS 4.0, a akumulator zintegrowano ze strukturą podwozia w technologii Cell-to-Chassis. Gama ogranicza się do dwóch przejrzystych wersji wyposażenia: LIFE i DESIGN, co ułatwia wybór bez gubienia się w konfiguratorze. Więcej o wcześniejszych zapowiedziach tego modelu pisaliśmy w analizie Leapmotor B03X jako nowego B-SUV-a ze Stellantis. Leapmotor B03X ma płaską podłogę przestrzeni pasażersko-bagażowej dzięki technologii Cell-to-Chassis. Foto: materiały prasowe Leapmotor. Wnętrze Leapmotor B03X korzysta z systemu Leap OS 4.0 i minimalistycznego układu deski rozdzielczej. Foto: materiały prasowe Leapmotor. Leapmotor B03X – najważniejsze dane Parametr Dane producenta Długość 4270 mm Szerokość 1810 mm Wysokość 1635 mm Rozstaw osi 2605 mm Wersje wyposażenia LIFE i DESIGN Cena w Polsce od 94 900 zł brutto, promocyjna cena katalogowa Status według strony PL zapowiedź na IV kwartał 2026 roku Leapmotor B03X ma miejskie proporcje, ale jego nadwozie jest większe niż w typowych najtańszych elektrykach. Foto: materiały prasowe Leapmotor. Jaki zasięg i ładowanie ma Leapmotor B03X? Leapmotor B03X będzie dostępny z dwoma akumulatorami LFP: 39,8 kWh oraz 53,0 kWh. Według danych WLTP mniejsza bateria ma zapewniać do 292 km zasięgu, a większa do 382 km. To wartości najlepiej pasujące do jazdy miejskiej i podmiejskiej. W praktyce B03X celuje w kierowców, którzy potrzebują auta do codziennych dojazdów, zakupów, szkoły, pracy i okazjonalnych tras wokół miasta. Nie jest to elektryczny krążownik autostradowy, ale większy akumulator może już dawać sensowny margines na weekendowy wyjazd bez ciągłego stresu o ładowarkę. Obie baterie obsługują szybkie ładowanie DC. Wersja 39,8 kWh ma przyjmować do 100 kW, a wersja 53 kWh do 133 kW. Producent deklaruje uzupełnienie energii od 30 do 80 proc. w około 16 minut. To dobry wynik na papierze, ale rzeczywisty czas ładowania będzie zależał od temperatury baterii, mocy ładowarki, poziomu naładowania i warunków jazdy. Więcej o tym, jak czytać takie dane, znajdziesz w naszym hubie Samochody elektryczne. Baterie i osiągi Leapmotor B03X Wersja 39,8 kWh / 53,0 kWh Zasięg WLTP do 292 km / do 382 km Moc silnika 177 KM / 197 KM Moment obrotowy 200 Nm Ładowanie DC 100 kW / 133 kW Ładowanie 30–80% około 16 minut 0–100 km/h 8,6 s Prędkość maksymalna 160 km/h Czy cena od 94 900 zł może namieszać w Polsce? Tak, bo cena poniżej 100 tys. zł brutto za elektrycznego crossovera z europejską dystrybucją od razu ustawia Leapmotora B03X w ciekawym miejscu rynku. Największym atutem nie jest sama marka, bo ta dopiero buduje rozpoznawalność w Polsce. Największym atutem jest połączenie ceny, wymiarów, dwóch baterii do wyboru i zaplecza Stellantis. To może być szczególnie ważne dla osób, które rozważają tanie auta elektryczne z Chin, ale obawiają się serwisu, części, gwarancji i dostępności salonów. Więcej tekstów o tej marce znajdziesz w dziale Leapmotor. Trzeba jednak uważać na jedną rzecz: 94 900 zł to promocyjna rekomendowana cena katalogowa brutto z VAT. Producent zaznacza też, że rzeczywisty wygląd, cechy pojazdu, opcje wyposażenia i finalne warunki mogą różnić się od materiałów prasowych i reklamowych. Dlatego przy zakupie kluczowe będzie sprawdzenie konkretnej wersji, wyposażenia, ceny większej baterii i dostępności aut u dealerów. Werdykt 4rings.pl Leapmotor B03X wygląda na jeden z ciekawszych cenowo debiutów wśród miejskich elektrycznych crossoverów. Nie dlatego, że obiecuje rekordowe osiągi, ale dlatego, że łączy rozsądne wymiary, zasięg do 382 km WLTP, szybkie ładowanie i cenę startową poniżej 100 tys. zł. Dla kierowcy szukającego auta głównie do miasta i podmiejskich tras to model, który warto mieć na liście do sprawdzenia w salonie. Co powinien sprawdzić klient przed zamówieniem? Przed decyzją warto sprawdzić nie tylko cenę bazową, ale też konkretną wersję wyposażenia, koszt większej baterii, warunki gwarancji, termin dostawy i dostępność serwisu w swojej okolicy. Leapmotor B03X może dobrze wyglądać w cenniku, ale o jego realnej atrakcyjności zdecyduje konfiguracja. Jeśli wersja za 94 900 zł będzie mocno podstawowa, część klientów i tak spojrzy na droższą odmianę z większym akumulatorem. Jeśli jednak bazowa wersja zachowa sensowne wyposażenie, B03X może stać się bardzo niewygodnym rywalem dla wielu miejskich crossoverów spalinowych, hybrydowych i elektrycznych. O realnej atrakcyjności Leapmotor B03X zdecyduje finalna konfiguracja, wyposażenie i dostępność aut u dealerów. Foto: materiały prasowe Leapmotor. Źródła i bibliografia Stellantis Media / Leapmotor — komunikat o rozpoczęciu zamówień na B03X w Europie Leapmotor Polska — oficjalna strona modelu B03X
Chińskie marki

Leapmotor B03X od 94 900 zł. Chiński crossover rusza z zamówieniami w Europie

Leapmotor D99 podczas oficjalnej premiery chińskiego vana premium
Chińskie marki

Leapmotor D99 oficjalnie. Ma 1000 V, 2890 l bagażnika i kosztuje od około 137 800 zł

Niebieski Dongfeng Shine GS podczas jazdy po miejskiej drodze
Chińskie marki

Dongfeng Shine GS kosztuje 84 900 zł. Duży crossover w cenie mniejszych aut