Dacia po raz kolejny udowadnia, że potrafi stworzyć samochód, który łączy prostotę, funkcjonalność i rozsądną cenę. Tym razem Rumuni postanowili całkowicie odmienić swój najtańszy model elektryczny – Dacię Spring. Auto, które do tej pory konkurowało głównie ceną, teraz zyskało zupełnie nowe oblicze i realnie zagraża azjatyckim markom takim jak BYD, Omoda czy JAC.
Do tej pory Spring miał jedną zasadniczą wadę – przeciętne osiągi. Choć był niedrogi, to pozostawał w tyle pod względem mocy i dynamiki. W nowej odsłonie 2026 producent postanowił z tym skończyć. Efekt? Samochód, który nie tylko lepiej wygląda, ale też znacznie lepiej jeździ.

Dacia Spring 2026 – więcej mocy, więcej stylu i znacznie więcej pewności na drodze
Nowa generacja Dacii Spring przeszła poważny lifting. Zmieniono przód pojazdu, zastosowano nowy układ świateł LED i bardziej muskularne nadwozie, które teraz mocniej przypomina miejskiego SUV-a niż klasycznego hatchbacka. To nie tylko kwestia estetyki — zmodyfikowano także konstrukcję platformy.
Nowa rama środkowa jest wzmocniona i lepiej chroni akumulator, poprawiając sztywność całego nadwozia. Zmiana ta wpływa nie tylko na bezpieczeństwo, ale i prowadzenie – auto stało się stabilniejsze przy wyższych prędkościach i w zakrętach.
Po raz pierwszy Dacia zastosowała również stabilizator poprzeczny w standardzie, a nowe amortyzatory i sprężyny lepiej tłumią nierówności. To oznacza, że mały elektryk, dotychczas znany głównie z miejskiego charakteru, teraz znacznie pewniej radzi sobie także na trasach podmiejskich.
Nowe napędy – 70 KM i 100 KM zmieniają zasady gry
Poprzednia wersja Dacii Spring oferowała maksymalnie 65 KM, co wystarczało jedynie do spokojnej jazdy po mieście. Teraz kierowcy mają do wyboru dwa nowe warianty silnikowe – o mocy 70 KM (52 kW) i 100 KM (75 kW).
Ta druga wersja przyspiesza od 0 do 100 km/h w zaledwie 9,6 sekundy, co w segmencie miejskich elektryków jest imponującym wynikiem. Słabszy wariant potrzebuje około 12,3 sekundy, ale nadal daje kierowcy więcej energii i elastyczności niż dotychczas.
Zarówno jeden, jak i drugi napęd korzystają z nowego akumulatora LFP o pojemności 24,3 kWh. To typ ogniw odporny na przegrzewanie, o dłuższej żywotności i niższych kosztach produkcji. Dzięki temu Dacia Spring pozostaje najlżejszym czteroosobowym elektrykiem na rynku – waży około jednej tony, co pozytywnie wpływa na zasięg.
Według oficjalnych danych zasięg wynosi do 225 km w cyklu WLTP, co przy codziennym użytkowaniu w mieście oznacza nawet tydzień jazdy bez konieczności ładowania.
Szybsze ładowanie i praktyczność na co dzień
Nowa Dacia Spring została przystosowana do ładowania z większą mocą. W zależności od wersji można skorzystać z opcjonalnej ładowarki DC o mocy 40 kW, która uzupełnia energię z 20% do 80% w zaledwie 29 minut.
Standardowa ładowarka AC 7 kW pozwala na pełne ładowanie (20–100%) w około 3 godziny i 20 minut przy użyciu domowej stacji typu wallbox. To doskonały wynik jak na samochód tej klasy, a dodatkową zaletą jest prostota – Dacia postawiła na rozwiązania trwałe i tanie w eksploatacji.
Spring wciąż oferuje największy bagażnik wśród miejskich elektryków – 308 litrów, a po złożeniu tylnej kanapy aż 1004 litry przestrzeni ładunkowej. To więcej niż w wielu droższych konkurentach z Chin.
Wersje wyposażenia i ceny nowej Dacii Spring
Nowy Spring 2026 dostępny będzie w trzech poziomach wyposażenia: Essential, Expression oraz Extreme – przy czym najmocniejszy silnik 100 KM zarezerwowano właśnie dla topowej wersji.
Podstawowy wariant Essential ma kosztować około 16 900 euro, czyli niespełna 72 000 zł. Nawet najlepiej wyposażona wersja nie przekroczy 20 000 euro (ok. 86 000 zł). To oznacza, że mimo licznych ulepszeń i nowego napędu, Dacia utrzymała pozycję najtańszego elektrycznego SUV-a w Europie.
Producent zapewnia, że mimo niskiej ceny, nowa Dacia Spring nie jest już autem „kompromisów”. Teraz oferuje lepsze wykończenie kabiny, solidniejsze materiały i bardziej intuicyjny system multimedialny.

Podsumowanie: Dacia Spring 2026 może podbić rynek tanich elektryków
Nowa Dacia Spring 2026 to model, który diametralnie zmienia postrzeganie marki w segmencie aut elektrycznych. Rumuni postawili na design, technologię i bezpieczeństwo, ale nie zapomnieli o tym, co stanowi o sukcesie marki – niskiej cenie i praktyczności.
Z mocniejszym silnikiem, lepszym zawieszeniem i szybszym ładowaniem Spring przestaje być „tylko tanim elektrykiem”. Staje się pełnoprawnym miejskim SUV-em, który wreszcie może rywalizować z chińskimi konkurentami jak BYD Dolphin czy Leapmotor T03.
Dacia nie ukrywa ambicji – chce, by nowy Spring był pierwszym wyborem kierowców szukających prostego, ekonomicznego i nowoczesnego samochodu na co dzień. I wiele wskazuje na to, że to się uda.
