BYD Ti 7 to duży, siedmioosobowy SUV plug in, który w Wielkiej Brytanii kosztuje równowartość około 241,8 tys. zł. Jest o ponad 82 tys. zł tańszy od podstawowego Land Rovera Defendera 110, a jednocześnie oferuje 408 KM, napęd na cztery koła, do 119 km jazdy elektrycznej oraz bogate wyposażenie z lodówką. Jest jednak jeden poważny haczyk. Przy siedmiu pasażerach na bagaż zostaje tylko 126 litrów.
Najważniejsze informacje
- Cena w Wielkiej Brytanii: równowartość około 241,8 tys. zł, czyli 47 995 funtów.
- Różnica względem Defendera: około 82,2 tys. zł, czyli 16 320 funtów.
- Napęd: 300 kW, czyli 408 KM, cztery koła i akumulator Blade Battery 35,6 kWh.
- Zasięg elektryczny: do 119 km według wstępnych danych producenta.
- Siedem miejsc: przy pełnej obsadzie bagażnik mieści tylko 126 litrów.
- Dostawy: samochody pokazowe pojawią się w listopadzie 2026 roku, a pierwsze auta trafią do klientów w styczniu 2027 roku.
Co BYD oficjalnie ogłosiło w Wielkiej Brytanii?
BYD Ti 7 trafi na rynek brytyjski w jednej, bardzo bogatej wersji Excellence AWD, wycenionej na 47 995 funtów w formule on the road.
Po przeliczeniu według kursu NBP z 31 lipca 2026 roku, wynoszącego 5,038 zł za jednego funta, daje to około 241,8 tys. zł. Nie jest to jednak polska cena ani prognoza naszego cennika. To jedynie przeliczenie brytyjskiej kwoty, które pozwala lepiej ocenić pozycjonowanie samochodu.
Zamówienia są już przyjmowane. Rezerwacja wymaga wpłaty 500 funtów, a producent dokłada klientowi bonus o tej samej wartości. Pierwsze egzemplarze pokazowe mają pojawić się w salonach w listopadzie 2026 roku. Dostawy samochodów zamówionych przez klientów zaplanowano na styczeń 2027 roku.
Ti 7 jest pierwszym siedmioosobowym SUV-em BYD przygotowanym dla rynku brytyjskiego. Producent nie ograniczył się przy tym do podstawowej specyfikacji. Excellence AWD ma być odmianą kompletną, z napędem na cztery koła i większością najważniejszych elementów wyposażenia w standardzie.
Ile BYD Ti 7 kosztuje w porównaniu z Defenderem?
W brytyjskich cennikach BYD Ti 7 jest tańszy od podstawowego Defendera 110 S o 16 320 funtów, czyli o około 82,2 tys. zł.
BYD Ti 7 i Land Rover Defender 110
Zimna kalkulacja
Różnica cenowa jest duża i prawdziwa, ale nie porównujemy identycznie skonfigurowanych samochodów. BYD oferuje od razu bogatą hybrydę plug in Excellence AWD. Przywołany Defender 110 S otwiera brytyjski cennik i reprezentuje inną kategorię możliwości terenowych oraz prestiżu marki. Kwoty w złotych są prostym przeliczeniem cen brytyjskich według kursu NBP z 31 lipca 2026 roku, a nie przewidywanym polskim cennikiem.
Czy BYD Ti 7 naprawdę jest rywalem Land Rovera Defendera?
Ti 7 może rywalizować z Defenderem wyglądem, przestronnością i ceną, ale nie ma jeszcze podstaw, aby uznać oba samochody za równorzędne terenówki.
Kanciaste nadwozie, niemal pionowe powierzchnie, masywne zderzaki i wysoka sylwetka wyraźnie nawiązują do świata klasycznych samochodów terenowych. Podobieństwo wizualne jest oczywiste i BYD z pewnością na nim korzysta.
Defender został jednak zaprojektowany również z myślą o trudnym terenie. Oferuje rozbudowane systemy terenowe, reduktor i parametry, których BYD nie potwierdził jeszcze dla europejskiej wersji Ti 7. Nie znamy między innymi oficjalnej głębokości brodzenia, prześwitu ani zachowania samochodu podczas wymagającej jazdy poza asfaltem.
Ti 7 wygląda więc bardziej jak przestronny SUV rodzinny o terenowej stylistyce, niż bezpośredni następca klasycznej terenówki. Dla kierowcy poruszającego się głównie po drogach, może to nie mieć większego znaczenia. Dla osoby szukającej samochodu wyprawowego, różnica będzie zasadnicza.
Bardziej terenowe podejście koncernu BYD pokazuje Denza BAO 5 z ramową konstrukcją i napędem plug in. To właśnie ten model jest bliższy Defenderowi pod względem przeznaczenia.
Co oferuje napęd DM-p Super Hybrid?
Układ DM-p rozwija 300 kW, czyli 408 KM, i rozpędza dużego Ti 7 od 0 do 100 km/h w 4,8 sekundy.
System łączy turbodoładowany silnik benzynowy 1.5 z dwiema jednostkami elektrycznymi oraz napędem na cztery koła. Prędkość maksymalna wynosi około 190 km/h.
Energię magazynuje akumulator Blade Battery o pojemności 35,6 kWh. Według wstępnych danych producenta, samochód ma przejechać do 119 km w trybie elektrycznym. Ostateczny wynik homologacyjny może się jeszcze zmienić przed rozpoczęciem dostaw, bo sam komunikat BYD zaznacza, że pełna specyfikacja zostanie potwierdzona później.
Taki zasięg oznacza, że przy regularnym ładowaniu wiele codziennych tras można pokonywać bez uruchamiania silnika benzynowego. Podczas dalszej podróży, jednostka spalinowa eliminuje natomiast konieczność planowania każdego postoju przy ładowarce.
Podobną filozofię napędu producent wykorzystuje również w użytkowym modelu BYD Shark 6 z hybrydą plug in.
Co BYD Ti 7 oferuje w standardzie?
Największą przewagą Ti 7 nie jest pojedynczy gadżet, lecz długa lista wyposażenia zawartego w jednej wersji Excellence AWD.
W kabinie znajdują się centralny ekran o przekątnej 15,6 cala, cyfrowe wskaźniki 10,25 cala, system audio z 18 głośnikami oraz dwie ładowarki bezprzewodowe o mocy 50 W każda.
Standard obejmuje także panoramiczny dach, skórzaną tapicerkę, trzystrefową klimatyzację oraz podgrzewane i wentylowane fotele w pierwszym i drugim rzędzie. Samochód obsługuje również funkcję Vehicle to Load, która pozwala zasilać zewnętrzne urządzenia energią zgromadzoną w akumulatorze.
Najwięcej uwagi przyciąga moduł chłodzący i podgrzewający napoje umieszczony w konsoli centralnej. W praktyce pełni funkcję samochodowej lodówki, ale może również utrzymywać ciepło napojów. To element, który dobrze wygląda w tytule, lecz w rodzinnym samochodzie może być naprawdę przydatny podczas dłuższej podróży.
Czy siedem miejsc ma sens przy bagażniku 126 litrów?
Siedem osób zmieści się w kabinie, ale przy pełnej obsadzie przestrzeń bagażowa jest bardzo mała i na rodzinny wyjazd może nie wystarczyć.
Pojemność bagażnika BYD Ti 7
Przy komplecie pasażerów 126 litrów oznacza, że większy rodzinny wyjazd może wymagać boksu dachowego albo ograniczenia liczby zabieranych rzeczy. Po złożeniu trzeciego rzędu sytuacja zmienia się całkowicie, bo 970 litrów to już bardzo duża przestrzeń bagażowa.
To ważniejsze ograniczenie niż brak prestiżowego znaczka na masce. Ti 7 może być świetnym samochodem dla rodziny podróżującej zwykle w cztery lub pięć osób, ale siedem miejsc nie oznacza automatycznie siedmiu osób wraz z kompletem wakacyjnych walizek.
Czy BYD Ti 7 trafi do Polski?
BYD nie potwierdził jeszcze polskiej premiery, lokalnego cennika ani terminu rozpoczęcia sprzedaży Ti 7 w naszym kraju.
Dotychczasowy komunikat dotyczy Wielkiej Brytanii. Przeliczenie 47 995 funtów na około 241,8 tys. zł nie uwzględnia polskiego podatku VAT, akcyzy, kosztów transportu, homologacji ani strategii cenowej importera.
Nie można więc zakładać, że ewentualna polska cena będzie odpowiadała prostemu przeliczeniu brytyjskiego cennika. Trzeba poczekać na oficjalną decyzję BYD Europe oraz polskiego przedstawicielstwa marki, podobnie jak w przypadku niedawnej premiery BYD Seal 08, która na razie również pozostaje tematem spoza Europy.
Werdykt 4rings.pl
BYD Ti 7 nie jest tańszym Defenderem w każdym znaczeniu tego określenia. Nie znamy jeszcze jego realnych możliwości terenowych, a pozycja marki premium Land Rovera pozostaje zupełnie inna. Chiński model ma jednak bardzo mocne argumenty jako rodzinny SUV. Kosztuje w Wielkiej Brytanii o około 82,2 tys. zł mniej, oferuje 408 KM, bogate wyposażenie i może przejechać większość codziennych tras na energii z akumulatora. Największym kompromisem jest bagażnik przy siedmiu osobach. Zaledwie 126 litrów sprawia, że na dłuższy rodzinny wyjazd sama liczba foteli nie wystarczy.
