Toyota C-HR + ma jasny cel – przejąć klientów rywali

Rok 2025 i początek 2026 zapowiadają się dla Toyoty wyjątkowo intensywnie. Japoński producent konsekwentnie realizuje strategię odświeżania kluczowych modeli oraz poszerzania gamy elektrycznej. Jednym z najważniejszych elementów tej układanki jest Toyota C-HR + – całkowicie nowa, bateryjna odsłona jednego z najbardziej rozpoznawalnych SUV-ów marki. Model z charakterystycznym „plusem” w nazwie nie ukrywa ambicji: chce rywalizować bezpośrednio z MG, Skodą, BYD, Kią i Renault, oferując styl, zasięg i spokój użytkowania kojarzony z Toyotą.
Toyota C-HR + – nowy rozdział w elektrycznej ofercie marki
Toyota C-HR + została zbudowana na platformie e-TNGA, znanej już z modelu bZ4X. To oznacza nowoczesną architekturę stworzoną od podstaw pod napęd elektryczny. W porównaniu z hybrydową Toyotą C-HR, nowa wersja EV oferuje wyraźnie więcej miejsca w kabinie, szczególnie na nogi pasażerów drugiego rzędu, oraz wyższy poziom komfortu jazdy.
Nie obyło się jednak bez kompromisów. Umiejscowienie akumulatora pod podłogą wpływa na pozycję siedzącą, a wyżsi pasażerowie (powyżej 180 cm) mogą odczuć ograniczoną przestrzeń nad głową. Toyota rekompensuje to bagażnikiem o pojemności 416 litrów, który w codziennym użytkowaniu spełni potrzeby większości rodzin, choć brak przedniego schowka (frunka) może rozczarować część klientów.

Cennik Toyota C-HR + – ile kosztuje nowy elektryczny SUV?
Nowa Toyota C-HR + otworzy księgi zamówień w Wielkiej Brytanii 6 stycznia 2026 roku, ale ceny są już znane. To właśnie one pokazują, że Japończycy celują w środek europejskiego segmentu SUV-ów elektrycznych.
Ceny w Wielkiej Brytanii
- C-HR + Icon – od 34 495 funtów (ok. 166 tys. zł)
Akumulator 57,7 kWh, zasięg do 456 km (WLTP) - C-HR + Design – od 36 995 funtów (ok. 177 tys. zł)
Akumulator 77 kWh, zasięg do 600 km - C-HR + Excel – od 40 995 funtów (ok. 197 tys. zł)
Ten sam akumulator, bogatsze wyposażenie
Toyota wyraźnie sygnalizuje, że chce konkurować zarówno z MG S5 EV, jak i Skodą Elroq czy BYD Atto 3, oferując szeroki wybór konfiguracji.
Wyposażenie i technologia – mocna strona Toyoty C-HR +
Już bazowa wersja Icon jest solidnie wyposażona. Standard obejmuje:
- 18-calowe felgi aluminiowe,
- ładowarkę pokładową 11 kW,
- 7-calowy cyfrowy zestaw wskaźników,
- 14-calowy ekran multimedialny,
- podgrzewaną kierownicę,
- dwie bezprzewodowe ładowarki do smartfonów.
Wersja Design dodaje m.in. elektrycznie sterowaną klapę bagażnika, przyciemniane szyby oraz opcjonalne 20-calowe felgi. Topowa Excel oferuje ładowarkę 22 kW, bardziej zaawansowane systemy bezpieczeństwa, kamerę parkowania, skórzano-zamszową tapicerkę oraz elektrycznie regulowany fotel kierowcy. Opcjonalny pakiet Premium obejmuje panoramiczny dach i nagłośnienie JBL.

Napędy, zasięg i ładowanie – jak wypada Toyota C-HR +?
Toyota C-HR + oferuje kilka wariantów napędowych:
- 165 KM – wersja FWD z mniejszym akumulatorem,
- 221 KM – FWD z baterią 77 kWh,
- 338 KM – AWD z dwoma silnikami.
Topowa odmiana dorównuje osiągami najmocniejszej wersji bZ4X, a przy tym oferuje zasięg do 600 km (WLTP) – jeden z najlepszych wyników w klasie. Maksymalna moc ładowania DC wynosi 150 kW, co pozwala uzupełnić energię od 10 do 80% w około 28 minut. Model posiada także funkcję wstępnego kondycjonowania akumulatora, ułatwiającą szybkie ładowanie zimą.
Toyota C-HR + kontra rywale – czy warto?
Na tle konkurencji Skoda Elroq wygrywa przestronnością, a BYD Atto 3 imponuje wyjątkowo bezpieczną baterią Blade. Toyota C-HR + kontruje jednak ogromnym zasięgiem, atrakcyjnym designem i reputacją marki znanej z minimalnej degradacji akumulatorów. Dla wielu klientów to właśnie długowieczność baterii i spokojna eksploatacja będą decydującym argumentem.

Podsumowanie: Toyota C-HR + to elektryk dla rozsądnych i wymagających
Toyota C-HR + nie jest najtańszym elektrycznym SUV-em na rynku, ale oferuje coś, czego często brakuje rywalom: połączenie stylu, dużego zasięgu i technologii dopracowanej pod kątem długoterminowego użytkowania. Jeśli polski cennik okaże się konkurencyjny, nowy elektryczny SUV Toyoty ma realne szanse stać się jednym z najchętniej wybieranych modeli w swoim segmencie.




