4rings.pl
Aktualności

Badanie techniczne auta z nowym odczytem spalania i emisji CO2

Badanie techniczne auta i odczyt danych OBFCM przez diagnostę
Nowy element badania technicznego auta ma polegać na odczycie danych zapisanych w systemie OBFCM przez interfejs diagnostyczny. Foto: grafika wygenerowana przez sztuczną inteligencję.

Badanie techniczne auta ma zostać rozszerzone o nowy element: odczyt rzeczywistego zużycia paliwa, energii i danych związanych z emisją CO2. Nie chodzi o klasyczny pomiar sondą w rurze wydechowej, tylko o dane zapisane w aucie przez system OBFCM. Dla kierowców to ważna zmiana, bo przegląd coraz mocniej będzie łączył kontrolę techniczną z odczytem informacji zapisanych w elektronice pojazdu.

Najważniejsze informacje

  • Zakres odczytu: rzeczywiste zużycie paliwa, energii i dane o emisji CO2 z systemu OBFCM.
  • Dotyczy aut: osobowych i lekkich dostawczych zarejestrowanych od 1 stycznia 2021 r., jeśli mają wymagany system.
  • Sposób odczytu: przez złącze diagnostyczne OBD podczas badania technicznego.
  • Dane: dla jednego pojazdu mogą być zbierane maksymalnie przez 15 lat i przechowywane przez 20 lat.
  • Ważny szczegół: właściciel auta ma mieć możliwość odmowy udostępnienia danych.

Najważniejszy konkret jest taki: diagnosta ma odczytywać dane z pokładowego systemu monitorowania zużycia paliwa lub energii, czyli OBFCM. Dotyczy to samochodów osobowych i lekkich pojazdów dostawczych zarejestrowanych od 1 stycznia 2021 r., jeśli są wyposażone w taki system. Projekt zmian w polskich przepisach ma być przygotowany do końca IV kwartału 2026 r., a sam obowiązek może pojawić się w przepisach w 2027 r.

To nie będzie zwykły pomiar spalin

W praktyce nie chodzi o to, że każde auto na stacji kontroli pojazdów przejdzie nowy, długi test emisji. System ma działać inaczej. Samochód wyposażony w OBFCM zapisuje dane o realnym zużyciu paliwa albo energii, a diagnosta odczytuje te informacje przez interfejs diagnostyczny. Chodzi więc o procedurę bliższą odczytowi danych z komputera pokładowego niż klasycznemu badaniu spalin.

To ważne rozróżnienie, bo łatwo przedstawić temat jako zapowiedź natychmiastowego „polowania” na samochody, które palą więcej niż w katalogu. Sens unijnych przepisów jest inny: chodzi o porównanie danych deklarowanych przez producentów z tym, jak auta zachowują się w realnym użytkowaniu. Unijne rozporządzenie wykonawcze UE 2021/392 przewiduje monitorowanie rzeczywistego zużycia paliwa i energii w nowych samochodach osobowych oraz lekkich dostawczych wyposażonych w OBFCM.

Dane OBFCM o spalaniu i emisji CO2 gdy trwa badanie techniczne auta
System OBFCM zapisuje dane o realnym zużyciu paliwa lub energii, które mogą być odczytywane podczas badania technicznego auta. Foto: grafika wygenerowana przez sztuczną inteligencję.

Dla kierowcy najważniejsze jest to, że zmiana nie obejmie automatycznie każdego samochodu, który dziś jeździ po drogach. Starsze auta bez systemu OBFCM nie zaczną raportować danych, których fizycznie nie zapisują. Dlatego uproszczone hasło „sprawdzą spalanie wszystkim” jest zbyt szerokie. Mowa przede wszystkim o nowszych pojazdach, które od strony technicznej są przygotowane do takiego odczytu.

Więcej praktycznych tematów związanych z procedurami dla kierowców znajdziesz w dziale formalności motoryzacyjne na 4rings.pl.

Na co uważać

Odczyt OBFCM nie oznacza automatycznie nowego mandatu za wyższe spalanie niż w katalogu. Nie chodzi też o klasyczny pomiar spalin na każdym aucie, tylko o odczyt danych zapisanych w nowszych samochodach wyposażonych w odpowiedni system.

Dla kierowców ważne są dane i prawo odmowy

Najwięcej emocji może budzić nie sam odczyt, ale dalszy los danych. Zgodnie z unijnymi zasadami dane mają służyć do monitorowania rzeczywistego zużycia paliwa, energii i emisji CO2 w całym okresie eksploatacji pojazdu. Warto uporządkować dwie liczby, które często pojawiają się przy tym temacie: dane dla jednego pojazdu mogą być zbierane maksymalnie przez 15 lat od pierwszego zgłoszenia, a po przekazaniu do odpowiedniej bazy mogą być przechowywane przez 20 lat. To dwa różne okresy, a nie sprzeczne informacje.

Jednocześnie kierowca nie jest tu całkowicie bezbronny. Przepisy UE przewidują możliwość odmowy udostępnienia danych przez właściciela pojazdu, także podczas badania technicznego. To ważny punkt, bo oznacza, że odczyt nie powinien być przedstawiany jako procedura bez żadnego wyboru po stronie właściciela auta. W praktyce trzeba będzie jednak zobaczyć, jak polskie przepisy opiszą sposób zgłoszenia takiej odmowy i jak zostanie ona odnotowana w systemie.

Kierowca i diagnosta podczas badania technicznego auta oraz prawo odmowy danych OBFCM. Badanie techniczne auta
Przepisy UE przewidują możliwość odmowy udostępnienia danych OBFCM, ale szczegóły procedury w Polsce będą zależeć od finalnych przepisów. Foto: grafika wygenerowana przez sztuczną inteligencję.

Nie ma też podstaw, by dziś straszyć kierowców mandatem za to, że ich auto w realnym świecie pali więcej niż w folderze producenta. W dostępnych materiałach nie ma informacji o karach finansowych dla właścicieli samochodów za samo odchylenie realnego zużycia paliwa od danych katalogowych. Głównym celem systemu jest monitorowanie różnic między deklaracjami producentów a rzeczywistą eksploatacją, szczególnie w skali modeli, wersji napędowych i całego rynku.

Ważne doprecyzowanie

Okres 15 lat i okres 20 lat dotyczą dwóch różnych etapów. Dane dla jednego pojazdu mogą być zbierane maksymalnie przez 15 lat od pierwszego zgłoszenia, natomiast po przekazaniu do odpowiedniej bazy mogą być przechowywane przez 20 lat. Tych wartości nie należy traktować jako sprzecznych informacji.

Jeśli kupujesz używany samochód, taki kierunek zmian tylko wzmacnia znaczenie historii pojazdu. Przed zakupem warto sprawdzić nie tylko przebieg i dokumenty, ale też stan układu napędowego, emisji, osprzętu silnika i ewentualnych modyfikacji. Tu przyda się poradnik na co zwrócić uwagę przy zakupie auta używanego.

Badanie techniczne auta będzie coraz bardziej cyfrowe

Tak, ale bez paniki. Nowy element badania technicznego nie oznacza automatycznie, że sprawne auto nie przejdzie przeglądu tylko dlatego, że zużywa więcej paliwa niż w katalogu. Realne spalanie zależy od stylu jazdy, rodzaju tras, temperatury, opon, obciążenia, stanu technicznego i wielu innych czynników. Dane OBFCM nie są prostym wyrokiem na kierowcę, tylko narzędziem do zbierania informacji o rzeczywistej eksploatacji samochodów.

Największe znaczenie ta zmiana może mieć dla producentów i dla przyszłej polityki dotyczącej emisji. Dane z OBFCM pozwalają analizować, jak bardzo rzeczywiste spalanie odbiega od wartości katalogowych. To szczególnie istotne przy hybrydach plug-in, bo ich wyniki mocno zależą od tego, czy kierowca regularnie ładuje auto i realnie korzysta z jazdy elektrycznej.

Dla stacji kontroli pojazdów oznacza to kolejną procedurę do wykonania. Odczyt ma być wykonywany przez interfejs OBD, czyli rozwiązanie dobrze znane w diagnostyce samochodowej. W praktyce pierwsze miesiące po wdrożeniu mogą jednak pokazać, czy system działa sprawnie, czy wydłuża wizytę na SKP i jak diagności będą obsługiwać przypadki odmowy udostępnienia danych.

Werdykt 4rings.pl

Nowy element badania technicznego nie oznacza, że diagnosta będzie oceniał styl jazdy kierowcy albo automatycznie karał za wyższe spalanie. To przede wszystkim cyfrowy odczyt danych zapisanych w samochodzie i część szerszego systemu monitorowania realnej emisji CO2 oraz zużycia energii. Najważniejsze dla kierowcy jest to, że temat dotyczy nowszych aut z OBFCM, dane mają być wykorzystywane do określonego celu, a właściciel pojazdu ma mieć prawo odmowy ich udostępnienia. Nie ma powodu do paniki, ale warto śledzić temat, bo badania techniczne coraz mocniej będą łączyć klasyczną kontrolę auta z odczytem danych z jego elektroniki.

Podziel się

Czytaj więcej

Nowa Kia Seltos drugiej generacji podczas europejskiej premiery
Aktualności

Nowa Kia Seltos wjeżdża do Europy. Ma 536 l bagażnika i hybrydę e-AWD

Samochody fanów Audi podczas Audi Sport Festiwalu w Warszawie
Aktualności

Audi Sport Festiwal po raz pierwszy w Polsce. Legendy Le Mans, Dakaru i nowe RS 5

Mercedes-AMG CLA 45 4MATIC+ jako elektryczny sedan performance na torze
Aktualności

Mercedes-AMG CLA 45 4MATIC+ debiutuje jako elektryk. Ma 680 KM i 1759 Nm

Xiaomi SkyNomad, duży inteligentny SUV EREV z modułowym wnętrzem
Chińskie marki

Xiaomi przedstawia SkyNomad. Inteligentnego SUV-a z kuszącym modułowym wnętrzem

McLaren 788HS Coupe jako limitowany supersamochód V8 o prędkości 330 km/h
Aktualności

McLaren 788HS. Ostatni taki V8 z Woking ma 788 KM i 330 km/h

Dacia Striker jako nowy crossover segmentu C
Aktualności

Dacia Striker kosztuje mniej niż 25 tys. euro. To miks SUV-a, kombi i sedana