4rings.pl
Aktualności

Ferrari Luce oficjalnie. Pierwsze elektryczne Ferrari ma 5 miejsc

Ferrari Luce pokazane z przodu i boku jako pierwszy elektryczny model Ferrari.
Ferrari Luce to pierwszy w pełni elektryczny model marki z Maranello, zaprojektowany jako czterodrzwiowe grand tourer. Foto: materiały prasowe Ferrari.

Ferrari Luce to pierwszy w pełni elektryczny samochód marki z Maranello i jeden z najbardziej nieoczywistych modeli w jej historii. Auto ma czworo drzwi, pięć miejsc, cztery silniki elektryczne, architekturę 800 V i cenę podawaną na poziomie około 550 tys. euro. Dla polskiego kierowcy to nie jest kolejna wiadomość o drogim EV — to sygnał, że Ferrari zdecydowało się budować własny język dla ery elektrycznej, nawet jeśli oznacza to zerwanie z częścią dotychczasowych przyzwyczajeń klientów.

Najważniejsze informacje

  • Ferrari Luce — pierwszy w pełni elektryczny model marki z Maranello.
  • 1035 hp — tyle mocy podaje Car and Driver dla układu z czterema silnikami elektrycznymi.
  • 122 kWh — taka pojemność akumulatora pojawia się w materiałach technicznych Ferrari i publikacjach branżowych.
  • Około 550 tys. euro — taką cenę podaje Reuters przy premierze; polski cennik nie został ujawniony.
  • Koniec 2026 roku — wtedy według Reutersa mają ruszyć dostawy w Europie.

Ferrari Luce zostało zaprezentowane jako pięciomiejscowy, czterodrzwiowy samochód elektryczny z napędem na cztery koła. Według Reutersa auto ma ponad 1000 KM, prędkość maksymalną powyżej 310 km/h, zasięg przekraczający 500 km i cenę około 550 tys. euro. Car and Driver podaje moc 1035 hp, a materiały techniczne Ferrari i publikacje branżowe wskazują akumulator o pojemności 122 kWh. Dostawy w Europie mają ruszyć pod koniec 2026 roku. Szczegóły producent opisuje na oficjalnej stronie Ferrari Luce.

Design i architektura: to nie jest klasyczne Ferrari

Największym zaskoczeniem przy Luce nie są same osiągi, lecz forma auta. Ferrari nie przygotowało elektrycznej kopii dotychczasowego coupé, tylko większy, bardziej użytkowy samochód o zupełnie innym profilu. Czworo drzwi, pięć miejsc i mocno aerodynamiczna sylwetka pokazują, że ten model ma pełnić inną rolę niż klasyczne supersamochody z Maranello.

Tył Ferrari Luce z czterema okrągłymi światłami i oznaczeniem modelu.
Tył Ferrari Luce z czterema okrągłymi światłami jest jednym z najmocniejszych nawiązań do stylistycznego języka Ferrari. Foto: materiały prasowe Ferrari.

Przy projekcie współpracował z Ferrari kolektyw LoveFrom — studio Jony’ego Ive’a i Marca Newsona. To ważne, bo Luce wyraźnie odchodzi od typowej szkoły projektowania aut sportowych i idzie w stronę produktu technologiczno-luksusowego. Wnętrze ma łączyć cyfrowe rozwiązania z fizycznymi elementami obsługi, zamiast zamieniać całą kabinę w ekran dotykowy. Szczegóły techniczne producent opisuje na stronie Ferrari Luce engineering.

Kokpit Ferrari Luce z cyfrowym ekranem i minimalistycznym wnętrzem.
Ferrari Luce ma cyfrowy kokpit, ale zachowuje fizyczne elementy obsługi, co odróżnia go od wielu współczesnych elektryków. Foto: materiały prasowe Ferrari.

Nadwozie mierzy około 5 metrów długości, a samochód ma być projektowany jako elektryczny grand tourer z codzienną funkcjonalnością, nie jako niskie, dwuosobowe auto torowe. To jeden z powodów, dla których Luce może budzić skrajne reakcje: Ferrari świadomie wchodzi w segment, który do tej pory kojarzył się bardziej z luksusowymi elektrycznymi GT niż z klasycznym światem Maranello.

Ferrari Luce z pełną linią boczną i proporcjami elektrycznego grand tourera.
Boczna linia Ferrari Luce pokazuje, że nie jest to klasyczne coupé, lecz większy elektryczny grand tourer z czterema drzwiami. Foto: materiały prasowe Ferrari.

Na co uważać

Ferrari Luce nie ma jeszcze polskiego cennika. Cena około 550 tys. euro pochodzi z doniesień Reutersa i nie uwzględnia lokalnych podatków, kosztów konfiguracji, ewentualnych opcji, warunków zamówienia ani polskiej polityki sprzedażowej. To punkt odniesienia, a nie gotowa cena dla klienta w Polsce.

Osiągi: liczby są ważne, ale nie opowiadają całej historii

Cztery silniki elektryczne i architektura 800 V ustawiają Ferrari Luce wśród najmocniejszych elektrycznych samochodów drogowych. Car and Driver podaje 1035 hp, przyspieszenie 0–62 mph w 2,5 s i akumulator 122 kWh. Reuters z kolei pisze o prędkości maksymalnej powyżej 310 km/h i zasięgu przekraczającym 500 km. Te dane pokazują, że Ferrari nie próbuje wejść w elektromobilność ostrożnie.

Dane techniczne

  • Napęd: cztery silniki elektryczne i napęd na cztery koła.
  • Moc: 1035 hp według Car and Driver.
  • Akumulator: 122 kWh według materiałów technicznych Ferrari i publikacji branżowych.
  • Architektura: 800 V.
  • Przyspieszenie: 0–62 mph w 2,5 s według Car and Driver.
  • Prędkość maksymalna: powyżej 310 km/h według Reutersa.
  • Zasięg: ponad 500 km według Reutersa.
  • Nadwozie: czterodrzwiowe, pięciomiejscowe elektryczne GT.

Najważniejsze pytanie nie dotyczy jednak wyłącznie liczb. W aucie za około 550 tys. euro klient nie kupuje tylko przyspieszenia, baterii i ekranu. Ferrari musi udowodnić, że elektryczny napęd może nadal dawać emocje, które dotąd kojarzono z silnikami V8 i V12. To będzie kluczowe zwłaszcza dla klientów, którzy traktują markę nie jako producenta luksusowych gadżetów, ale jako symbol mechanicznego charakteru.

Zimna kalkulacja

Około 550 tys. euro to przy prostym przeliczeniu około 2,33 mln zł, ale ta kwota nie jest polskim cennikiem. Przy Ferrari końcowa cena może mocno zależeć od konfiguracji, personalizacji, podatków, dostępności i warunków zamówienia. Najważniejsza nie będzie więc sama cena bazowa, tylko to, czy klienci uznają elektryczne Ferrari za pełnoprawny produkt z Maranello.

Dla kogo jest pierwsze elektryczne Ferrari?

Ferrari Luce nie jest autem dla kierowcy, który szuka po prostu szybkiego elektryka. To samochód z warstwy kolekcjonersko-luksusowej, gdzie cena, dostępność, konfiguracja i historia modelu będą miały znaczenie dla bardzo wąskiej grupy klientów. W Polsce będzie to raczej temat dla kolekcjonerów i stałych klientów marek ultra-premium niż realna alternatywa dla klasycznych elektryków.

Tylna kanapa Ferrari Luce pokazująca pięciomiejscowe wnętrze elektrycznego modelu.
Ferrari Luce ma pięć miejsc, co wzmacnia jego bardziej użytkowy charakter względem klasycznych supersamochodów marki. Foto: materiały prasowe Ferrari.

Dla rynku ważniejsze jest coś innego: Ferrari pokazuje, że nawet marka zbudowana na emocjach spalinowych musi stworzyć własną odpowiedź na elektromobilność. Luce ma pięć miejsc, czworo drzwi i bardziej użytkowy charakter niż klasyczne supersamochody, ale jednocześnie zachowuje bardzo wysokie osiągi. To nie oznacza, że zastąpi spalinowe Ferrari w oczach tradycjonalistów, ale może otworzyć markę na klientów, którzy chcą prestiżu, technologii i większej funkcjonalności w jednym aucie. Podobne tematy opisujemy w dziale samochody elektryczne na 4rings.pl.

Werdykt 4rings.pl

Ferrari Luce to ważniejszy model, niż sugerowałaby sama zmiana rodzaju napędu. Maranello nie zrobiło elektrycznej wersji dotychczasowego coupé, tylko większy, bardziej funkcjonalny samochód, który ma opowiedzieć nową historię marki. Największy test dopiero przed nim: czy klienci uznają, że elektryczne Ferrari nadal daje emocje warte ceny, którą Reuters określa na około 550 tys. euro, czyli około 2,33 mln zł po prostym przeliczeniu. Ferrari Luce należy traktować jako technologiczną i kulturową deklarację marki — jeśli Maranello obroni emocje w elektryku, cały segment premium będzie musiał poważnie przewartościować swoje plany.

Podziel się

Czytaj więcej

Złoty Volkswagen ID. Tiguan 2027, elektryczny SUV pokazany od przodu pod kątem w studiu
Aktualności

Volkswagen ID. Tiguan debiutuje. 600 km zasięgu, znamy cenę w Niemczech

Audi RS 5 Avant obok bolidu Audi R26 zespołu Audi Revolut F1 Team przed Grand Prix Singapuru 2026
Aktualności

Audi RS 5 wyprzedane na 2026 rok. Teraz błyszczy w Formule 1

Pobrałem oficjalny komunikat BMW Group PressClub Polska bezpośrednio. Wszystkie podane w artykule dane techniczne są dokładnie potwierdzone co do liczby, ale artykuł pomija bardzo dużo materiału ze źródła — w tym podstawowe wymiary nadwozia, które nie pojawiają się w ogóle. **Krytycznie pominięte: wymiary zewnętrzne.** Komunikat zawiera osobną sekcję z wymiarami, która w artykule nie pojawia się wcale: długość 4782 mm, szerokość 1895 mm, wysokość 1635 mm, rozstaw osi 2897 mm. To podstawowa dana dla SUV-a, zwykle oczekiwana w takim artykule. **Pominięte: systemy wspomagania kierowcy SAE poziomu 2 i BMW Symbiotic Drive.** Komunikat poświęca temu osobny akapit i pytanie w sekcji Q&A: iX3 M60 xDrive oferuje asystenta autostradowego umożliwiającego jazdę bez trzymania rąk na kierownicy przy prędkości do 130 km/h, we współpracy z systemem BMW Symbiotic Drive. Artykuł nie wspomina o tym w ogóle, mimo że to istotna funkcja z punktu widzenia kupującego. **Pominięte: funkcja Soft Stop.** Komunikat opisuje ją jako "najbardziej płynny proces zatrzymywania pojazdu w historii BMW" — samochód zatrzymuje się wyłącznie za pomocą rekuperacji, bez użycia hamulców konwencjonalnych w codziennej eksploatacji. Ciekawy, konkretny szczegół techniczny, całkowicie nieobecny w artykule. **Inne istotne pominięcia:** 1. **Heart of Joy działa dziesięć razy szybciej niż dotychczasowe systemy** — artykuł wspomina sam komputer, ale pomija tę konkretną liczbę z nagłówka komunikatu. 2. **Hamulce M Sport dostępne z czerwonymi lub niebieskimi zaciskami** — pominięte. 3. **Trzy warianty aranżacji wnętrza i siedem rodzajów tapicerki**: standardowo czarna Veganza z materiałem M PerformTex; opcjonalnie Contemporary (Black, Castanea, Digital White, Agave Green) oraz BMW Individual ze skórą Merino; opcjonalnie dwukolorowe fotele M Sport Adelaide Grey — bogaty opis wnętrza całkowicie pominięty w artykule. 4. **Inspiracja wyścigowa reflektorów M Yellow Lights**: punktem odniesienia był samochód wyścigowy BMW M Hybrid V8 — ciekawy kontekst motorsportowy, nieobecny w artykule. 5. **Elementy świetlne przy nerkach BMW**: trzy segmenty inspirowane paskami BMW M — pominięte. 6. **Łopatki przy kierownicy do aktywnego wpływania na charakterystykę układu M eDrive**, przyciski Boost Mode i M Mode — pominięte. 7. **Pakiet BMW Digital Premium i aplikacje M** (M Cockpit, M Drag Meter) — pominięte. 8. **Style My Modes: Relaxed, Balanced, Excited** — pominięte. 9. **Szósta generacja technologii M eDrive**: nowy silnik EESM, akumulatory z ogniwami cylindrycznymi, możliwość ładowania dwukierunkowego — artykuł opisuje tylko fragment tych zmian (falownik 420 A, przełożenie przekładni), pomijając kontekst "szóstej generacji" i ładowanie dwukierunkowe. 10. **Relingi dachowe w kolorze Black high-gloss** — pominięte. 11. **Spojler dachowy M zwiększający docisk tylnej osi** — artykuł wspomina sam spojler, ale nie jego funkcję aerodynamiczną. **W pełni potwierdzone:** - 450 kW/612 KM, 875 Nm, 0–100 km/h w 3,9 s, 240 km/h — dokładnie zgodne. - 108,7 kWh użytecznej pojemności, architektura 800 V — dokładnie zgodne. - Zasięg do 754 km WLTP, zużycie 20,5–17,6 kWh/100 km — dokładnie zgodne. - Ładowanie DC do 400 kW, +340 km w 10 minut (ISO 12906, WLTP), AC do 22 kW — dokładnie zgodne. - Falownik 420 A zamiast 300 A, zmienione przełożenie przekładni — dokładnie zgodne. - Zamówienia od końca stycznia 2027, produkcja od wiosny 2027 w Debreczynie — dokładnie zgodne. - Adaptacyjne zawieszenie M, sportowy układ kierowniczy o zmiennym przełożeniu, mechanizm różnicowy M Sport, dodatkowe łączniki stabilizatora, usztywnienia przedniej części — dokładnie zgodne. - 21-calowe obręcze M standardowo, do 22 cali opcjonalnie — dokładnie zgodne. - Pakiety M Sport Exterior i BMW Iconic Glow, reflektory M Yellow Lights (tylko ze światłami mijania, zależnie od rynku) — dokładnie zgodne. - BMW Panoramic iDrive z OS X, ekran 17,9 cala, BMW 3D Head-Up Display opcjonalnie — dokładnie zgodne. - Fotele M Sport z masażem, Harman Kardon 13 głośników/430 W — dokładnie zgodne. - Heart of Joy i BMW M Dynamic Performance Control — dokładnie zgodne. Rekomendacja: dodanie wymiarów nadwozia to absolutne minimum do uzupełnienia — ich brak jest zauważalny w artykule o nowym modelu SUV-a.
Aktualności

BMW iX3 M60 xDrive debiutuje z mocą 612 KM i zasięgiem do 754 km

MINI Countryman Untamed Edition podczas jazdy asfaltową drogą na tle gór i lasu
Aktualności

MINI Countryman Untamed Edition debiutuje. Co dostanie wersja na wyprawy?

Niebieski Jaguar Type 01 widoczny od tyłu i z boku w betonowym przejeździe
Aktualności

Jaguar Type 01 debiutuje. Elektryczne GT ma do 1030 KM

Audi Q9 podczas odsłonięcia na premierowym pokazie w Warszawie
Aktualności

Audi Q9 zadebiutowało w Polsce. Cena od 516 600 zł